„Zaryzykuj wszystko” Teatru Rozmaitości zeszło z antresoli na warszawskim Dworcu Centralnym do dawnego sklepu z kwiatami (a może z ubraniami? – pamięć jest zawodna) w budynku, gdzie mieści się TR przy Marszałkowskiej. Nie zaglądają więc na przedstawienie stali mieszkańcy dworca oraz przechodzący pasażerowie, lecz babcia z wózkiem, starszy pan na spacerze, rodzina z dzieckiem na…
Miesiąc: kwiecień 2007
Oniegin
W Teatrze Wielkim wydarzenie – premiera baletu „Oniegin”. Chciałoby się napisać – baletu Piotra Czajkowskiego, ale znawcy powiedzą: baletu z muzyką Czajkowskiego. Dlaczego? Po prostu wielki kompozytor takiego baletu nie napisał, to Kurt-Heinz Stolze z różnych utworów Czajowskiego wybrał te, które akurat mu odpowiadały, scalił zgodnie z własną koncepcją do libretta według poematu Puszkina i…
Wielka Litwa
Grażyna wróciła z Wilna. Uczestniczyła tam w kameralnej konferencji naukowców, zainteresowanych badaniem w Europie jakości pracy szkół. Temat ciekawy, ale nie o tym chcę napisać. Jak to na takich konferencjach bywa, gospodarze prezentowali nie tylko własne osiągnięcia w sferze bezpośrednich zainteresowań członków spotkania, lecz także pokazywali swą historię, swe miasto, swój naród… Gdy jesteśmy w…
Jeszcze tydzień (i trzy dni)
No już, za chwilę, za tydzień (i trzy dni) matura. Interesujące, gdy patrzy się na naszych uczniów. Jedni już drżą i boją się na wszelki wypadek (czasem wcale im się nie dziwię), inni ze spokojem godnym lepszej sprawy z uśmiechem podchodzą do czekających ich zmagań. Ten strach, i ta pewność siebie wcale nie idzie w…

Merlin
Dopiero w tym tygodniu wybrałem się na „Merlina”. Nieco wstyd, bo premiera była ponad dwa lata temu. Ale cóż, lepiej późno niż wcale. W dodatku, że dobrze jest czasem obejrzeć przedstawienie zgrane, gdy aktorzy doskonale wiedzą, kiedy publiczność będzie śmiać się, a kiedy mogą spodziewać się oklasków. Właśnie takie przedstawienie świadczy o jakości teatru, o…
Kaczuszki
Zwróćcie uwagę – zatytułowałem ten tekst „Kaczuszki” a nie „Kaczory”, w związku z tym nie znalazł się on w kategorii „polityka”. Ot, będzie to opowieść o jednej kaczce i jej dziesięciorgu dzieciach. Ta kaczka jest dzielna. Drugi już rok usiłowała od wczesnej wiosny wysiedzieć pisklęta. W ubiegłym roku jej się to nie udało, tegoroczne wysiadywanie…
Rocznica
Dwa dni temu w „Stołecznej” bardzo ważny i interesujący artykuł Andrzeja Jaczewskiego. Napisał go z okazji kolejnej rocznicy wybuchu powstania w getcie warszawskim. Wspomina własne (i swojego szczepu) przeżycia związane z uroczystościami, jakie z tej okazji zorganizował w roku 1983, a więc jeszcze w stanie wojennym. Andrzej już był wówczas znanym i cenionym seksuologiem, profesorem…
Dzieci mniejszego Boga
To bardzo trudne zadanie. W sztuce, w której występują głuchoniemi bohaterowie, zaangażować głuchoniemych aktorów, którzy grają samych siebie. Mark Medoff napisał ten dramat dla „tych” i „tamtych” – dla osób słyszących i niesłyszących. I każda ze stron odebrać musi akcję po swojemu. Wszak większość dialogów odczytać można w języku migowym – główna bohaterka wypowiada na…
Wężykiem, czyli być instruktorem
Weekend w Starej Dąbrowie. Prowadzimy nasz hufcowy kurs drużynowych, będący kontynuacją (dla najlepszych) zimowiskowego kursu przybocznych. Bardzo ciekawa koncepcja, pierwszy raz chyba w historii naszego środowiska. Pozostali przyboczni, także kilkunastoosobowa grupa, zostanie zaproszona na kurs drużynowych za rok. Zajęcia mają charakter motywujący i wzmacniający postawy, pogłębiający wiedzę i umiejętności. Czyli ciąg dalszy zimy, ale na…
Wężykiem, czyli mogliśmy się tego spodziewać
No i zaczęło się. W jednych telewizyjnych informacjach felieton o tym, jak to harcerze walczą, aby na obozie móc pić i palić przy ognisku. W innych wiadomościach nasza rzeczniczka tłumaczy, że dzieciom i młodzieży do osiemnastego roku życia nie wolno pić alkoholu, więc nasz problem dotyczy tylko dorosłych instruktorów. Na co przewodniczący ZHR powiada, iż…