Nieco wyłączony jestem od bieżącej pracy w GK. Nie dziwne to, bo jak się na zmianę jest w szpitalu i na zwolnieniu, to tak być musi. Dochodzą jednak do mnie jakieś echa dyskusji ogólnozwiązkowej. A to co miesiąc spotyka się Rada Naczelna (jednak jesteśmy bogatą organizacją, jeżeli stać nas na taki rytm pracy w ZHP),…
Miesiąc: marzec 2008
W pooperacyjnej
Doszedłem do wniosku, że dość istotne wydarzenie w moim życiu – pierwsza prawdziwa operacja – w tych zapiskach zostało potraktowane jako coś drugorzędnego, mało znaczącego, czego opisywać nie warto. Więc się poprawię i opiszę wrażenia z sali pooperacyjnej. Może ktoś miał podobne? Sala – dziesięć łóżek, prawie dziesięcioro przekrojonych od góry do dołu (i zszytych)…
Wielkanocny
I znów po roku warszawscy (i nie tylko) melomani mają możliwość słuchać koncertów Festiwalu Beethovenowskiego. „Żelazna” pani Penderecka konsekwentnie realizuje swój program, zapoznając nas nie tylko z utworami Beethovena, lecz wielu innych znakomitych twórców. Znakomite orkiestry, świetni (zazwyczaj) soliści… Nie z mojej (jak wiecie) bezpośrednio winy nie mogłem uczestniczyć w pierwszej części festiwalu. Dopiero w…
Rumi
Muszę się przyznać, nie wiem, czy powinienem się wstydzić, ale nie znałem poezji Rumiego. Chyba w Polsce ta poezja nie jest popularna, jeżeli w programie widowiska, o którym poniżej, teksty Rumiego były tłumaczone nie z oryginału, lecz z języka angielskiego. Na szczęście przetłumaczone prześlicznie (ale Joasia jest zdolna!), więc wydaje się, że podstawowa myśl XIV-wiecznego…
On, Feuerbach
Przyszła pora, abym wspomniał o przedstawieniu „Ja, Feuerbach”, które oglądałem ponad tydzień temu w „Drugiej Strefie” przy Magazynowej. O jego premierze nikt już nie pamięta. A szkoda. Odkryłem tam bardzo dobrego aktora, którego osiągnięć nie pamiętam. Gdzie gra? Jakie były jego największe dokonania? W głowie pustka. Oczywiście można otworzyć portral e-teatr, wpisać nazwisko i miałbym…