Ale się narobiło… Miałem napisać o reformie liceów, a przyszło mi komentować egzamin gimnazjalny. Okazało się, że na egzaminie kończącym naukę w gimnazjum jakieś złe siły nakazały naszym szesnastolatkom napisać charakterystykę. Wyobrażacie sobie? Charakterystykę!!! I to kogo? Dowolnego bohatera „Kamieni na szaniec” lub „Syzyfowych prac”. A przecież, jak donoszą między wierszami liczni dziennikarze, w gimnazjach…
