Zbliżający się zjazd Związku (nadzwyczajny, jak wiemy, i to nadzwyczajny z trzech powodów) jawi mi się jako sympatyczne spotkanie znajomych instruktorów, którzy nie widzieli się dwa lata i z ogromną przyjemnością porozmawiają sobie o harcerstwie w kuluarach lub w trakcie spożywania posiłków. W czasie tych rozmów krytykować będą innych a pokazywać siebie w jak najlepszym…
Miesiąc: listopad 2011
Gala pięćdziesięciolecia (i nie tylko)
Trudno powiedzieć, czy to radosna rocznica. Ale, jak wiadomo, jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. A my dostaliśmy pięćdziesiąt lat temu odgórne polecenie: – Łączyć się. – Proletariusze się łączyli, dlaczego nie miały się łączyć hufce ZHP? Miały powstać wielkie, silne, wielotysięczne jednostki. Ponoć stwierdzono, że takim kilkutysięcznym…
A w Sztokholmie
Weekend w Sztokholmie. Cóż, nic dla mnie nadzwyczajnego. Ale zawsze coś nowego można zobaczyć. Święta za pasem To był taki weekend, w czasie którego pojawiły się po raz pierwszy w tym roku Święta. Budowano na wybrzeżu największą choinkę, w sklepach pokazały się różne wyroby w białym i czerwonym kolorze (te gwiazdki, Mikołaje, dzwonki, kalendarze adwentowe,…
Harcmistrzowska czytanka
Harcerstwo to styl życia. Być harcmistrzem – to być mistrzem życia. Po kilkudziesięciu latach instruktorskiej służby mogę żywić przekonanie, że niewiele nowego w harcerstwie się nauczę, że tyle już przeczytałem (i napisałem), iż właściwie wszystko, co pisze ktoś, ja już przemyślałem, wypowiedziałem, przeanalizowałem. Ja wiem – pomyślicie sobie – gość nie ma racji. I pewnie…
Dzieci z Grodna
Trafiłem na koncert – przyjechały do Warszawy dziewczynki z polskiej szkoły w Grodnie. Przez pół godziny śpiewały, i śpiewały nam ładnie. Ile to już lat upłynęło od otwarcia tej szkoły? Na pewno ponad dziesięć. Pogoda wówczas była piękna. Wszyscy byliśmy szczęśliwi. Polska dała pieniądze, Białorusini wybudowali budynek. Tak po swojemu, po białorusku. Zdziwiony byłem jakością…
Syn na Magazynowej
Magazynowa jest na końcu świata. Niby z jednej strony telewizja na Woronicza, z drugiej Galeria Mokotów, niedaleko przyszła siedziba Teatru Nowego na terenie zajezdni autobusowej, a Magazynowa od lat jest tylko magazynową. I ciągle jest taka sama – jakaś trwale pozamiejska. Zapyziała. Tak, czas się tam w centrum miasta zatrzymał. Na Magazynowej mamy teatr. To…
Gwiazda wieczoru, czyli Wanda Warska
Wanda Warska jest dla nas symbolem. Piosenkarką, którą polubiliśmy bardzo, bardzo dawno temu – w czasach, których nie pamiętają młodsi i w średnim wieku mieszkańcy Warszawy. Wtedy to założyła ona swój klub – piwnicę na Rynku Starego Miasta. Ponoć Warska przyjechała do nas z Krakowa, ale ja w to nie wierzę. Warska jest w Warszawy…