Jak ten czas leci! Już niedługo się okaże, że moje ośmioletnie kierowanie „Czuwaj” to bardzo skromny fragment w historii naszego instruktorskiego miesięcznika. Swoją drogą warto popatrzeć, czy nie jesteśmy najdłużej bez przerwy funkcjonującym na rynku harcerskim czasopismem „papierowym”. Mój stosunek do „Czuwaj” jest ambiwalentny. Nieliczni już pamiętają, że w samych początkach pismo narodziło się jako…
Miesiąc: luty 2013
Jak Czarniecki do Poznania
Na nauczaniu, szkole, szkolnictwie, wychowaniu znamy się wszyscy. A więc i ja też. No może nawet ja znam się nieco więcej niż przeciętny obywatel III RP. Bo musi się liczyć moja kilkudziesięcioletnia praktyka w szkole i jeszcze dłuższa niż szkolna praktyka w roli instruktora ZHP. Jeżeli więc znam się na szkole i wychowaniu, to może…

Zabójca
Bardzo lubię, gdy tekst współczesnego dramatu jest jasno, logicznie napisany. I bardzo lubię, aby akcja utworu dobrze się skończyła. O ileż milej jest oglądać komedię romantyczną niż tragedię i śmierć głównego bohatera. I jeszcze powinny być zaskakujące zwroty akcji, niech ich będzie kilka, niech nas autor zadziwia. Oglądając przedstawienie nie chcę wiedzieć, co się zdarzy…
Niedziela na Maderze…
Niedziela to dzień jak każdy inny, po prostu i w niedzielę coś się dzieje. Śniadanie Wieczny dylemat. Jajecznica? Omlet (i z czym)? Jajko na miękko? Sadzone? Do tego fasolka? Paróweczki? Pieczone pomidory? Bekon? A może dziś bez jajek? To zaczniemy od musli? A później wędliny? Sery? Nie, nie będę kontynuował tych znaków zapytania. Każdy, kto…
Madera po sezonie
Na Maderze jest po sezonie. W dzień tylko około 20 stopni, słońce prawie przez cały dzień – a tu sezon zakończony – na nowy przyjdzie nam cały tydzień poczekać. Tylko nasi rodacy są tego nieświadomi – samolot z Warszawy wypełniony do ostatniego miejsca Madera to dziwna wyspa. Wulkaniczna, a owszem. Ale cała zielona. Nie tak…