W naszym radosnym państwie ciągle ktoś kogoś przesłuchuje. A to prokurator, a to komisja sejmowa, a to zwykła, pospolita policja. Padają pytania o wydarzenia sprzed kilku dni (i okazuje się, że przesłuchiwani nie wiedzą, czy w wozach rządowych mieli włączone sygnały dźwiękowe) i sprzed lat (okazuje się, że przesłuchiwany nie wie, czy podpisał kwit o…