Mój Ulubiony Instruktor wreszcie ma odrobinę wolnego czasu, Nie, żeby go wcześniej nie miał, ale teraz ów wolny czas ma oficjalnie. Zbliżył się niespodziewanie kolejny długi weekend i druh Mulin postanowił przeznaczyć go na słodkie nicnierobienie. Dwie czerwone kartki w środku tygodnia. Pysznie. Dwa święta? A czy któreś z nich jest świętem obchodzonym hucznie w…
Miesiąc: kwiecień 2019
Tragedia Płatonowa
Pisać o dramacie Czechowa? O jakości gry aktorskiej młodych studentów Akademii Teatralnej? O reżyserii Moniki Strzępki? Scenografii i kostiumach? A może o fakcie, że dla współczesnego przeciętnego widza czterogodzinne przedstawienie jest zdecydowanie za długie? Co wybrać do oceny? Jakim tematem szerzej się zająć? „Płatonow” – jeden z tych dramatów, w których zawarte są wartości uniwersalne,…
W, czyli wódz skautowy (literki nr 7)
Mój Ulubiony Instruktor, rozkosznie zwany przez niektórych Mulinem, w sobotę, tydzień przed Wielkanocą, wziął udział w interesującym instruktorskim spotkaniu. Po powrocie do domu usiadł w swym ulubionym fotelu i zaczął się zastanawiać, czy warto o spotkaniu pisać, oceniać je, chwalić dyskutantów i dyskutantów ganić. Nie, o spotkaniu ani słowa – po co komuś się narazić….
Beethoven na Wielkanoc
To był już 29 Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena. Najpierw krakowski, po kilku pierwszych latach przeniesiony do Warszawy i trwający w swojej monumentalnej wielkości jednego z największych (największego?) festiwali muzycznych w Polsce. O festiwalu pisałem już nie raz. Co roku Elżbieta Penderecka ze swym stowarzyszeniem organizuje festiwal, który oczywiście jest festiwalem stołecznym, ale melomani z…
Antygona w „Pieśni Kozła”
Pieśń kozła – pamiętacie, że uczyliśmy się o niej na lekcji polskiego, gdy omawialiśmy początki antycznego dramatu? Dowiadywaliśmy się wtedy, że chór towarzyszył uroczystościom na cześć boga Dionizosa. Ten właśnie chór, którego członkowie zakładali na siebie skóry zwierzęce, by upodobnić się do satyrów, nazwano koźlim. W efekcie, od owych pieśni kozła, śpiewanych przez chór, narodziła…
Wierszalin
Bardzo sobie cenię ten teatr działający od lat w podbiałostockim Supraślu. Chyba niegdyś o nim już pisałem. Działalność Piotra Tomaszuka jest imponująca. Jego teatr ma charakter, jak to określam, totalny. Prawdziwy teatr oddziałujący na wszystkie nasze zmysły. To jest imponujące. Ucieszyłem się, że dyrektor Warszawskich Spotkań Teatralnych zaprosił „Wierszalin” do Warszawy w ramach cyklu poświęconego…
Na Nalewkach
Wyobrażacie sobie przedstawienie, które jest grane dziewiętnasty rok? Ja sobie tego nie wyobrażałem aż do chwili, gdy trochę przypadkowo znalazłem się w Teatrze Żydowskim na właśnie takim spektaklu. Środa, prawie pełna sala, oglądamy „Kamienicę na Nalewkach”. To widowisko w stylu zmarłego przed pięcioma laty dyrektora Szymona Szurmieja. Nic dziwnego, był on współscenarzystą i współreżyserem „Kamienicy”….
K…, k…, konsultacje (literki nr 6)
Mój Ulubiony Instruktor podjął wielkopomną decyzję. Wyjdzie z domu i wypije kawę w kawiarni. Teraz kawiarnie są pełne pięknych starych kanap i foteli. Dlaczego nie wykorzystać możliwości, jakie daje mu dzisiejsze miasto? Czy fotel ma być tylko fotelem domowym? Ubrał się więc cieplutko, założył czapeczkę (bo kto wie, czy jakieś wiatr nie zawieje znienacka?) i…
Opcja „0” (literki nr 5)
Dh Mulin niechętnie sięga do tekstów zawieszanych w internecie. Tyle tam wiadomości, tyle informacji. Plotki, memy, newsy prawdziwe i nieprawdziwe, newsy o neutralnej treści i newsy trujące mózg mową nienawiści. Wierzyć w to, co tam w tym internecie napisane? Nie wierzyć? Jak żyć? No tak, dziś nikomu wierzyć nie można. To taki dzień, że gdy…