I znów taka sama wiadomość. Odchodzi kolejny instruktor harcerski, z którym na co dzień pracowałem/współpracowałem kilka dobrych lat. I o którym od lat myślałem, jak o wielu innych, że byłoby dobrze się z nim spotkać, przypomnieć dawne czasy. Wypić kawę. Porozmawiać o starych znajomych. Z Wieśkiem pracowaliśmy w „Drużynie” w latach osiemdziesiątych. Była to końcówka…
Miesiąc: maj 2019
I znów Płatonow
Chyba przed miesiącem pisałem o „Płatonowie” wystawionym w Akademii Teatralnej. Spektakl nie zachwycał – był po prostu długi i dobry. I to wystarczyło, abym spróbował porównać go z drugim „Płatonowem”, granym w Teatrze na Woli pod tytułem „Kilka scen z życia”. Kilka scen, a zatem wybór, a zatem fragmenty z długiego materiału, jakim jest pierwszy,…
Tak daleko a tak blisko
Wyobrażacie sobie? W Grodnie poprzednio byłem 20 lat temu. 20 lat! Lucynka, rodowita grodnianka, zapraszała mnie wielokrotnie. Ale najpierw coś mi nie pasowało z terminem, potem wprowadzono wizy, jeszcze później jakoś nie miałem zapału… I przyszedł ten dzień, przekroczyłem granicę Białorusi. Bezstresowo! Jako turysta udający się do strefy bezwizowej. Nazywa się ona „Kanał Augustowski”. Jadę…
Ognisko, czyli drugi raz „o” (literki nr 10)
Popatrzył Mulin przez okno. Świat jakiś zamulony. No nie, zamglony. Czy tak, czy inaczej, wychodzić się na dwór nie chce. Mój Ulubiony Instruktor, nawet gdyby świeciło słońce, i tak wyjść by nie chciał. Ale pozwólmy mu myśleć, że mogłoby być inaczej. Mulin popatrzył i przypomniał wtedy sobie ogniskowe obozowe ciepełko, bijące z rozżarzonych drew. Tak,…
„I” jak instrumenty metodyczne (literki nr 9)
Druh Mulin nie lubi wstawać ze swojego ulubionego fotela. Szczególnie, gdy pije kawę. Na fotelu można spokojnie rozmyślać, nie trzeba tracić kalorii i przemieszczać się z miejsca na miejsce. Niestety Mój Ulubiony Instruktor popełnił kolejny w swym życiu błąd i nie tylko opuścił swój fotel, ale nawet swój dom. Postanowił przy pięknej słonecznej pogodzie obejrzeć…
Niepokój moralny
Pierwsze zdanie, jakie usłyszałem, wypowiedziane przez pana, który siedział przede mną, brzmiało: – A wiesz, że mi się to podobało. – Ton brzmiał, jakby nie za bardzo uwierzył w to, co mówi. A jednak. Tak, rozumiem, ta sieczka intelektualna może się podobać. My, obywatele tego świata, spieszymy się bardzo. Chodzimy w kółko i nic z…