Tak, to już była najwyższa pora zrobić coś z moją prawą nogą a właściwie moim prawym biodrem. Chodziłem jak kulawy staruszek ledwo się poruszając do przodu. Ludzie ustępowali mi miejsca w autobusach (i słusznie), ale noga bolała i żadne masaże i jakieś rehabilitacje nie przynosiły pozytywnych efektów. Dlatego znalazłem się w powiatowym szpitalu w okolicach…